Walka o swoje prawa nigdy nie jest łatwa, zwłaszcza kiedy dotyczy pieniędzy. Staranie się o odszkodowanie za wypadek w pracy w Polsce, często wiąże się z wieloma komplikacjami. Jeśli do zdarzenia dochodzi poza krajem, sytuacja jest jeszcze trudniejsza. Emigranci nie zawsze są dobrze traktowani, więc po wypadku w pracy, pracodawca niekoniecznie patrzy przychylnie na pracownika. Nie mówiąc o tym, kiedy ten zaczyna pytać o odszkodowanie. Z tym właśnie spotkał się Pan Stanisław, który podczas pracy w UK był ofiarą wypadku w pracy.

Kilka lat temu Pan Stanisław miał wypadek w miejscu pracy. Jeden z pracowników go uderzył, przez co poszkodowany przewrócił się i zwichnął prawy nadgarstek. Zaczął mu również dokuczać dotkliwy ból pleców. W takiej sytuacji pierwszym, co należy zrobić, to zgłoszenie zaistniałej sytuacji pracodawcy. Tak też postąpił poszkodowany, choć nie uzyskał wsparcia, jakie mu się należało. Niestety przełożony nie chciał słyszeć o wypłacie odszkodowania. Jednak Pan Stanisław pomyślał o tym, by skorzystać z pomocy specjalistów. Ostatecznie zwrócił się ze swoim problemem do Insito Odszkodowania, a wtedy sprawy przybrały dużo korzystniejszy dla niego obrót.

Od czego zacząć starania o odszkodowanie?

Odszkodowania w UK mogą dostać wszyscy, którzy padli ofiarą wypadku. Bez względu na rasę, płeć, wiek itd. Rekompensaty najczęściej są wysokie, a sytuacji, w których można się o nie starać, jest wiele. Jednak tak, jak w przypadku Pana Stanisława, droga nie zawsze jest prosta, a samodzielne działania niekoniecznie są owocne. Szczególnie trudne jest to dla osób, które nie znają tamtejszych przepisów prawnych lub przeszkodą jest bariera językowa. Jeśli któryś z Polaków ulega wypadkowi za granicą, może tak samo, jak Pan Stanisław zwrócić się o pomoc do firmy Insito Odszkodowania, gdzie obsługa w języku polskim poprowadzi przez wszystkie procedury i pomoże walczyć o swoje prawa. Jaki był przebieg działań w przytoczonym przypadku?

Co zyskał poszkodowany?

Po tym, jak poszkodowany skontaktował się z Insito Odszkodowania, przedstawiciele firmy, zgłosili się bezpośrednio do ubezpieczyciela pracodawcy Pana Stanisława. W toku śledztwa potwierdzono, że zdarzenie rzeczywiście miało miejsce, dzięki czemu poszkodowany dostał 3000 funtów odszkodowania. Jednak na tym korzyści się nie skończyły. Za czas nieobecności w pracy wypłacono mu pełne wynagrodzenie, zwrócono również koszty leczenia. Oprócz tego Pan Stanisław mógł liczyć na darmową fizjoterapię, która pomogła mu szybciej odzyskać zdrowie. Co ciekawe, udało się także uzyskać odszkodowanie za wszystkie czynności, w których poszkodowany potrzebował pomocy, jak np. robienie zakupów. Warto podkreślić, że nie było żadnych kłopotów z pracodawcą, Pan Stanisław poczuł się bardziej doceniony, a wewnętrzne przepisy zaczęły być lepiej przestrzegane w całej firmie.

Jak wyglądały formalności?

Podobnie jak w Polsce, tak i odszkodowania w UK wymagają, jak największej liczby dowodów. Ważne są zeznania świadków, zdjęcia, filmy. Stąd kontakt Insito Odszkodowania z ubezpieczycielem pracodawcy, a później śledztwo. Pojawiło się tutaj mnóstwo urzędowych dokumentów, które nie dla każdego przyjezdnego na Wyspy będą jasne. Przedstawiciele firmy na bieżąco informowali poszkodowanego o każdym dokumencie i postępach. Dzięki temu na bieżąco wiedział, na jakim etapie obecnie jest postępowanie. Od momentu wypadku, aż po wypłacenie odszkodowania, Pan Stanisław wiedział, że jego sprawa jest w dobrych rękach i nie musi się o nic martwić.

Dowiedz się więcej lub porozmawiaj z prawnikami z Insito na czacie na: Insito-odszkodowania.uk